Zaginionego kwiatu wiosny
Szukał rycerz bezprecedensowego serca
Wśród lasów Eldorado
Wyśnionego bogactwa
Maliny z ogrodu życia zrywał
Rumieńce wystrojone w kolce
Rozbierał z rozkoszą
Kosztował maliny z ogrodu życia
Porcelanową zastawę na królewskim dworze
Naznaczył dłonią i ustami przylgnął
Zimne naczynie wypełni
Wywarem z wiosennych nadziei
Siedział rycerz bezprecedensowego serca
Nad smutnym strumieniem w hebanowym towarzystwie
W błękitne wody harmonii
Rzucił dekret o zmianie jestestwa w butelce
Niezrozumiała metafora.
Nie umieraj.
Jest dobrze.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz