music

sobota, 13 lipca 2013

Daleko od Ciebie, kochanie...



Witaj najdroższy!
Nie odzywasz się do mnie, co się stało? Pewnie jesteś zajęty pakowaniem. Mam Ci tyle do opowiedzenia. Wiesz, jestem teraz w Krakowie u swoich przyjaciół. Jechałam wczoraj pociągiem, jednak tym razem trasa stała się bardziej wykańczająca, ponieważ nikt już nie dzwonił do mnie i nie mówił do mnie ciepłym głosem, jak ostatnim razem, gdy jechałam tam zimą. Mój telefon milczy, a ja czuję się pusta. Ciągle o Tobie myślę.
Jesteś teraz na weselu u kuzynki, mam nadzieję, że dobrze się bawisz. Pamiętasz, jak zaprosiłeś mnie, jako swoją osobę towarzyszącą? Mieliśmy wspaniały plan, by pod osłoną nocy wymknąć się stamtąd i spędzić wspaniałe chwile we dwoje. A teraz jesteśmy 500 km od siebie. Jutro będziesz jeszcze dalej. Nie wyobrażasz sobie, jak mi Ciebie brakuje. Czuję się zawiedziona. Miałam spotkać się tutaj z moją przyjaciółką Konstancją. Wiesz, poznałam ją na asku. Dużo rozmawiamy, ciągle mówię jej, jak bardzo Cię kocham, a ona cierpliwie mnie słucha. Myślę, że też byś ją polubił. Mieszka 300 km ode mnie. To takie frustrujące. Poza Tobą chyba nikt tak dobrze mnie nie rozumie. Wiesz, tęsknię za naszymi spacerami, tego, jak dobrze się przy Tobie czułam. Przepraszam, znowu się powtarzam. Kocham Cię. Och, to też już chyba mówiłam.
Przed chwila napisała do mnie Pamela, też ma problem miłosny, z chłopakiem z Tunezji. Nawet ją rozumiem, wiem jak to jets kochać kogoś nieosiągalnego. Ludzie mówią, że z czasem to ustaje, ale ja nie czuję, żeby miało ustać. Pamiętasz, jak śmiałam się z Amy? Teraz zachowuję się tak samo jak ona. Boję się, co jestem w stanie zrobić przez tę beznadziejną miłość. Boję się co zrobię, gdy zobaczę Cię z inną kobietą…z O. Nie, nie mogę. Czuję się przytłoczona ciągłą walką o Ciebie, choć chcę walczyć do samego końca. Boję się, że mi się pogorszy. Dlaczego Cię kurwa nie ma?!
Boję się, że chodziło Ci tylko o tego mojego cholernego ipoda. Kiedy ja podawałam Ci serce, ty wolałeś ipoda. Myślę sobie o Tobie, jako o moim kochanym chłopczyku, moim smutnym chłopczyku, którego tuliłam w ramionach, który zdrowiał na moich oczach…Jak mogłam zrobić mu krzywdę? Nienawidze siebie za to, co Ci wtedy zrobiłam. Nie wiedziałam jednak, że utrata Ciebie może tak bardzo boleć. Czuję się jakby żyletki przecinały moje ciało. Och, Szary. Nie umiem docenić świata, jeśli nie ma Cię obok. Często myślę o tym, co by się stało, gdybyśmy jednak byli znów razem, czy mielibyśmy to, o czym zawsze marzyliśmy, nasz wspólny dom, naszą córkę, naszą miłość. Przyrzekam, że dałabym Ci wszystko, o co byś poprosił. To brzmi tak irracjonalnie, jednak ja ciągle w nas wierzę. Nie dopuszczam do siebie żadnego mężczyzny. Oprócz Ciebie, mój kochany Szary. Wiem, że Twoja miłość jest miłośćią, którą zawsze będę cenić najmocniej. Patrzę w gwiazdy i proszę je każdej nocy o Twoje szczęście. |Zasłużyłeś na nie. Pamiętaj, że kocham Twoje szare serduszko, które kiedyś kochało moje.  Och, moja tama pękła. Płaczę tak mocno. Mam nadzijeę, że nikt mnie nie zauważy. Tęsknię za Tobą, kochanie…

Nathalie


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz