music

wtorek, 6 listopada 2012

Drzwi.

I dostała od niego wiadomość.

"Zawirowany świat zatrzymał się w Twoich objęciach. Prestał gonić za niedoścignionymi elementami. Chciałem powiedzieć Ci to nie raz. Nie potrafiłem się przełamać. Z każdą chwilą żyję krócej, kruszę się. Zauważyłaś to?

Czy odnalazłem symptomy moich nieokreślonych uczuć? Moja krew zaczęła się cofać a poietrze zbierać w płucach. Przecież to nie objawy. Przestałem się martwić tym życiem, wybacz. Kiedyś nauczyłaś mnie dobierać słowa. Szkoda, że kłamstwa i oszczerstwa. Obiecuję, że jeśli to się powtórzy, zginę. Co wieczór otwieram oczy i patrzę na drzwi. Czemu nie zapukasz? Czemu nie zapukasz?  Czemu cie kurwa nie ma?! Obiecuję, że jeśli to się powtórzy, zginę."


I oto stała u jego drzwi. Wydawało się jej, że słyszała jego wołanie, płacz i ciężki oddech. Czuła wydobywające się trujące powietrze porażki. Sama jeszcze lekko krwawiła. Jej zimna dłoń spoczywała na klamce. Wahała się. Bała się. A co on zrobi jeśli wejdzie? Serce jej znów zabiło. Ale widziała w tym jakiś sens.
"Ocal mnie." - wielka tabliczka zawieszona na drzwiach zdawała się krzyczeć coraz głośniej.
Przystawiła do niego swoją rękę z rubinowym napisem "Pomóż mi."

A co jeśli nie ocali go w taki sposób w jaki on tego chce?
Co jeśli wcale jej nie potrzebuje...
Ona nie jest tym za czym tęskni?


A mimo wszystko go rozumiała i była gotowa.
Chciała wypełniać choć  maleńkim stopniu jego pustkę
Tak jak on wypełniał jej.
Chciała go znów zobaczyć, wysłuchać go i wszystko mu opowiedzieć

"Otaczają mnie, ale nic dla mnie nie znaczą"

A jeśli ona także nie znaczyła nic.
Było już za późno.
Zapukała.
Czy otworzy?
Czekała.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz