Przede mną ten szpitalny pokój.
Napawam się bielą.
Podano mi czystą pościel bez śladów wczorajszego krwotoku
Poczęstowano mnie pełnowartościowym posiłkiem, bym stanęła na nogi.
Napawam się bielą...
Przynieśli mi napój z etykietką "nowość"
Zabandażowali ręce, całe ciało i duszę zabandażowali
Z łoża jeszcze wydycham ostatnie marzenie
O naprawionej skórze
Przynieśli mi kolejne słodkości
Jem czekoladę , esencję radości
Leczę się.
Napawam się bielą...
Przyjmuję kroplówkę
Uczę się życia.
Niedługo mnie wypiszą.
I przynieśli następne lekarstwa.
Smarują mnie maścią na gojenie ran
Nazywa się Alex.
Popadam w lekomanię
Słodkie uzależnienie.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz